|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Sisisa.

Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 959
Skąd: Z Lublina
|
Wysłany: Sro Lut 03, 2010 9:59 pm Temat postu:
|
|
|
O niee. Też ostatnio jeździłam całą godzinę bez strzemion, o ile 'ostatnio' można nazwać jazdę na początku grudnia.
Wtedy też szeregi skakałyśmy ;D.
Teraz prawie nie jeżdżę, przychodzę do stajni 2 razy w tygodniu, pomagam z końmi koleżance, stępuję itd. Jeżdżę coraz mniej, bo chcę zasłużyć na Grubego.
Ale mam nadzieję, że na wiosnę to się zmieni, odpuszczę sobie jazdy w tereny, bo wolę nauczyć się czegoś za te same pieniądze, niż poklepać tyłek ;d.
No i niestety dojazd to stajni teraz kiepski, śnieg, śnieg, śnieg, ulic w LBN nie odśnieżają w ogóle, autobusy jeżdżą jak chcą, a ja nie mam zamiaru stać 2 godziny na przystanku ;//.
Kupujemy forgurt ;), to chyba będzie najlepsza opcja i będzie mi jakoś siodło stabilizowała, na Grubasie, który kłębu nie posiada ;D. ( w sensie prawie dosłownym xP)
Ale okej. Myślę pozytywnie. Nie mogę teraz jeździć. Bywa, dobrze że chociaż czasem dostanę te pieniądze, nie zdałam odznaki - trudno - widocznie moje umiejętności nie są wystarczające, kiedyś jeszcze nauczę się jeździć, a na grubym jakąś 50 jeszcze na pewno pojedziemy! ;).
Moje ambitne plany... _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vanilina Moderator

Dołączył: 30 Sie 2005 Posty: 1526
|
Wysłany: Nie Lut 07, 2010 9:14 pm Temat postu:
|
|
|
Dobrze, jeśli forgurt rozwiąże probemy:) Ja na szczęscie nie miałam problemów z Hucą, kłąb ma, siodełko dopasowaliśmy i było git. Teraz niestety opadła z mięśni, wiec ma mattesa.
Mam tyle szczęścia, że o dziwo jak wsadzę siodło na Młodego to leży w rówowadze. Ale mimo wszytsko chciałabym sprowadzić pasowacza, żeby oglądnął i ew. na Niego dopasował.
Trningów c. d.
Moje mięśnie zdecydowanie się od tego odzwyczaiły. I mają dość :D Cały tydzień ratuje sie gorącymi kąpielami, ale jest hard ;D
Najgorsze jest to, ze ja sama nie wiem czy tego chcę.
A myślenie pozytywne jest najważniejsze! Zdacie tą odznakę i mykniecie LL albo jeszcze wyzej! (jeśli wiara czyni cuda, trzeba wierzyć, ze się uda! ) _________________ Uczę się latać bez skrzydeł ;) _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sisisa.

Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 959
Skąd: Z Lublina
|
Wysłany: Wto Lut 09, 2010 4:39 pm Temat postu:
|
|
|
;). W ferie jadę do grubego to trochę popracujemy przed przyjazdem do LBN ;D.
Tylko co ja mogę robić z dwoma drągami i 4 pseudo stojakami które mają 30 cm xD.
Ale może znajdę jeszcze jakieś drągi i coś wyższego na stojaki haha. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sisisa.

Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 959
Skąd: Z Lublina
|
Wysłany: Pią Lut 19, 2010 9:45 pm Temat postu:
|
|
|
Jestem od soboty u grubego ;).
Do wczoraj była ze mną koleżanka na prawdę dobrze jeżdżąca, pomęczyła trochę mnie i Grubaska. :).
Już galopujemy :), przedwczoraj nawet skakałam na małym kole koperty ;).
Fajnie jest... Mały fajnie na dosiad reaguje ;D. Jeździmy w półmetrowym śniegu, ale nie jest jeszcze bardzo ślisko, chociaż śnieg się topi.
A w LBN dzieciaki mają półkolonie, fajnie im... Skaczą prawie codziennie, jakieś parkury itd... Jutro mają zawody jakieś pony games, pod koniec ferii jadą na prawdziwe, dzisiaj miały woltyżerkę... A ja tu siedzę na zadupiu, nawet do sklepu się nie można ruszyć (jedyne 3 km do najbliższego, w którym nic nie ma), bo jest tak ślisko...
Eh... W co ja się pakuję... Już sama nie wiem, czego chcę, tzn. wiem... Moim celem jest pojechanie jakiegoś parkuru 50 cm na moim koniu.... A co z tego wyjdzie... Tego nie wiadomo....
;(. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vanilina Moderator

Dołączył: 30 Sie 2005 Posty: 1526
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 7:01 pm Temat postu:
|
|
|
Moim zdaniem wiesz w co się pakujesz :) I wiesz, że robisz słusznie. :)
Co innego jest wsiaśc na zrobionego konia i jechać, a co innego wykrzesić coś z konia, o którym wszyscy mówią "trupek".
Z resztą podobnie miałam z Hucą. Dobry trener pluus dużo zaangażowania i naprawdę można zdziałać cuda.
I myślę, ze nie powinnaś mówić nigdy nie pojedziemy głupiego LL, ale powinnaś krok po kroku dążyć naprzód. I owszem cele są ważne, ale nie powinny być takim punktem, do którego tylko i wyłącznie się daży.
A poza tym... lubisz go i pewnie fajnie Wam sie współpracuje? to jest najważniejsze :)
czekam na jakieś zdjęcia i trzymam kciuki, zeby znalażło się jakieś miejsce w lbn ;) _________________ Uczę się latać bez skrzydeł ;) _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sisisa.

Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 959
Skąd: Z Lublina
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 7:26 pm Temat postu:
|
|
|
Zdjęcia będą, ale chyba już z LBN, od poniedziałku będzie miejsce dla nas! _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sisisa.

Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 959
Skąd: Z Lublina
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 7:55 pm Temat postu:
|
|
|
Na razie mam tylko takie ;D. Z bardzo wysokiej przeszkody ;D. W poprzednich dniach skakaliśmy trochę wyższe xD.
I takie w półmetrowym śniegu.
 _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vanilina Moderator

Dołączył: 30 Sie 2005 Posty: 1526
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 11:28 pm Temat postu:
|
|
|
Pierwsze pytanie to powinno być:gdzie jest kask. Ale w moich ustach brzmi dziwnie ;d a jeszcze tym bardziej Cie rozumiem, bo to kn. ;D
Choc pod tym względem zaczełam się poprawiać. Trenejro na każdy trening każe mi kask +kamizelka + pełne wyposażenie jeździeckie.
Na ujeżdżeniowych mam troche większy luz :P
Nie za długie masz te nogi? Oddałabyś mi troche ! :P
Ale ogólnie zdjęcia łaadne :) fajnie wyglądacie i w ogóle widze w Was potencjał! :D
I super, ze bedziecie mieli msc w lbn! _________________ Uczę się latać bez skrzydeł ;) _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sisisa.

Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 959
Skąd: Z Lublina
|
Wysłany: Nie Lut 28, 2010 11:37 am Temat postu:
|
|
|
Mama zawsze zadaje mi to samo pytanie ;p.
Na wsi niestety kasku nie posiadałam, a ze stajni nie miałam kiedy zabrać ;/.
Ale na normalne jazdy będę zakładać i mam gdzieś to, że 'koleżanki' będą się ze mnie śmiały ;).
No moje nogi są z lekka za długie na kucyka, ale nóg się nie wybiera, miłości do Grubego z resztą też haha. :)).
Teraz Ty wstaw jakieś swoje zdjęcia heh ;]]. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vanilina Moderator

Dołączył: 30 Sie 2005 Posty: 1526
|
Wysłany: Nie Lut 28, 2010 9:18 pm Temat postu:
|
|
|
Moje zdjęcia to dno i 100 m mułu. Marzyła mi się sesja zimowa, a tu śnieg nam stopniał. Z resztą w chwili obecnej w mojej stajni nie zostało nikogo ze starej Gwardii, co mnie bardzo martwi.
Zastanawiam się nad zmianą miejsca, co parwda duużo drożej to wyjdzie (1200 zł za msc ;/), ale miałabym bliżej i trenera na miejscu. A Huca pewnie na łąki by poszła.
Boję się, że zaczną się wymówki (znudziła sie zabawka itp.), ale myślę, ze skoro nie może za dużo chodzić pod siodłem, to lepiej, żeby całe dnie spedzała na pastwisku. No nie wiem. Jeszcze przez marzec zostaniemy tutaj, a od wiosny zobaczymy. Chciałabym, zeby to wszystko jakoś się ułożyło, choć ja i tak nie mam co narzekać, bo mam na pewno 100 razy warunki od innych.
co do kasku... Masz mega rozsądne podejście :) Choć ostatnio jakoś tak częściej sama z siebie jeżdżę w kasku. A w nowej stajni to już w ogóle będę miała taki obowiazek. Wiec... na pewno mi to na dobre wyjdzie :) _________________ Uczę się latać bez skrzydeł ;) _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sisisa.

Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 959
Skąd: Z Lublina
|
Wysłany: Nie Lut 28, 2010 11:09 pm Temat postu:
|
|
|
U mnie na wsi takie pół metrowe zaspy były na porządku dziennym, wszystko zasypane łącznie z drogą...
A teraz muszę jakoś nauczyć się jeździć na oklep. Wiem, że to dziwne że tego nie potrafię, ale tak jakoś wyszło ;D.
Pensjonat wyniesie mnie ok. 500 zł, jak na LBN to dosyć dużo, 'normą' jest 450, ale na wiosnę będzie taniej, bo odejdzie ogrzewanie stajni.
Jakieś tam wybiegi niby będa, ale jak często Horso będzie wychodził tego nie wiem...
U nas 650 za pensjonat to maksimum i to w stajni "szportowej"
Na jazdy będę miała pewnie ze 100 zł miesięcznie, może jakoś uda dogadać się z instruktorką ;). _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vanilina Moderator

Dołączył: 30 Sie 2005 Posty: 1526
|
Wysłany: Pią Mar 05, 2010 8:43 pm Temat postu:
|
|
|
Oddaj mi te ceny! :D za 650 to jest stajnia bez hali. z Hala zaczynaja sie od 800 (ale kawalek od krk albo z rekreacja), do 1200.
Zaczęłam poszukiwania dla Hucki i chyba znalazłam jedno miejsce z całodziennym padokowaniem. Z tym, że kolejka jest i może coś się zwolni w maju... Ale pozyjemy, zobaczymy :D _________________ Uczę się latać bez skrzydeł ;) _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sisisa.

Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 959
Skąd: Z Lublina
|
Wysłany: Pią Mar 05, 2010 11:15 pm Temat postu:
|
|
|
Misiek już się zapoznał ze stajnią :). Wczoraj zwiedzał tylko halę, dzisiaj już był na wybiegu :). I dzisiaj pierwszy raz wsiadłam ;D. Na jeździe był grzeczny, nie bał się niczego, zobaczył, że inne konie skaczą i też chciał haha. Wsiadłam na niego tylko tak, żeby rozruszał swoje stare kości, nic od niego nie wymagałam, po prostu pochodził kłusem i trochę galopem :).
Jutro jadę oglądać zawody, a po południu pewnie będę musiała na niego wsiąść ;D.
Tylko strasznie wyciąga głowę w dół, szczególnie w kłusie i nie wiem, czy to wina za mocnego kontaktu, czy po prostu tak lubi, czy co mu jest... ;/.
I muszę zmienić wędzidło na mocniejsze... Z plastikowej oliwki przerzucę się na metalową mega grubaśną oliwkę haha. Wcześniej taką miał, ale jest dużo za duża i czeka na lepsze czasy i na mojego zimnokrwistego sportowca hahha, a ja pewnie w między czasie kupię mu mniejszą ;). _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vanilina Moderator

Dołączył: 30 Sie 2005 Posty: 1526
|
Wysłany: Czw Mar 11, 2010 10:19 pm Temat postu:
|
|
|
Zależy jak to robi.
Ja np jak pracuje z mlodymi konmi to często w czasie rozluzniania wyciagaja szyje w dol. Na pocztaku im pozwalam, z czasem jednak pilnuje, zeby nie weszlo im to w zlosliwy nawyk.
Spróbuj np pojechać go na dłuuugich wodzach, ale wciąż na kontakcie. Żeby wyciągnął właśnie głowę w dól. Z reszta to trzeba poczUc i sama musisz stwierdzic. Bo może właśnie wchodzicie na nowy "level" i on Ci tak to pokazuje? ;-)
Za to załamałam się Hucą. Zero mięsni i duzy brzuch. Hucuł pełną parą... _________________ Uczę się latać bez skrzydeł ;) _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sisisa.

Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 959
Skąd: Z Lublina
|
Wysłany: Pią Mar 12, 2010 9:04 pm Temat postu:
|
|
|
Hmm. Sama już nie wiem, on na takiej długiej wodzy fajnie chodzi na dosiad itd., no ale niestety tak jeździć normalnie to się nie da xP.
Widzę że on sam chce, próbuje sam się zbierać, czasem aż za bardzo się ganaszuje. Ja od niego zebrania nie wymagam.
Dzisiaj poskakaliśmy :)). Kopertki z kłusa i galopu iiii... Szereg ;D. Nawet fajnie mu szło, a szereg był już dość duży jak na jego możliwości ;).
I ładnie nam już wychodzą zwroty na przodzie i to od samej łydki, bez pomagania batem. ;).
Oczywiście jeszcze nie mam żadnego zdj. Grubasa z nowej stajni... ;/. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|
|